Postaramy się dzisiaj odwiedzić Glasshollow w NW ćwiartce mapy. Chciałbym zrobić tam kupić kilka tooli do grindowania. Ponoć jakiś market działa w okolicy.

Przy dobrych wiatrach dotrzemy tam w miarę szybko. Wcześniej trzeba zebrać zestaw harcerza. Jeśli przyjdzie mi przenocować gdzieś w dziczy warto mieć te rzeczy ze sobą. Namiot pozwala się po śmierci przenieść w miejsce gdzie został postawiony. Shafty – żewby szybciej ogrodzić teren 2×2. Gate lock – żeby nic nas nie zjadło będąc afk.

Kotwica w górę i… niecałe 9 km/h. Dotarcie na miejsce może trochę potrwać.

Tyle pracy ile zostało włożone w budowę tego tunelu to się w głowie nie mieści. Płyniesz, płyniesz i końca nie widać, a jest szeroki i wysoki – wydobycie jednego bloku to plus minus 50 uderzeń kilofem. Dobry grind:D

Niedługo dotrzemy do jednej z najstarszych osad – Maes Knoll. Najstarszej do niedawna. Ostatnio została rozwiązana.

Pozostałości po Maes Knoll

Lecimy dalej:D

Nic ciekawego, płyniemy niecałe 9km/h. Szkoda, że nie można chodzić po pokładzie lub grindować. Każda akcja jest przerywana po przepłynięciu odpowiedniej odległości.

Prosta trasa, jeziorkiem na południe… I standardowe pytanie – gdzie ja jestem?.
[20:56:57] You enter Oakheart Manor. co to jest? Jedziemy dalej:D
[20:59:44] You leave Oakheart Manor.

Jakaś randomowa wioska… Nie ma na mapie, więc ciągle nie wiemy gdzie jesteśmy.


Xanadu jest duże. Podróżujesz 4 godziny i nikogo nie spotkasz.