Kontynuujemy następnego dnia. Opuściłem MK i udaję się na południe H16 do J15. Później tunelem do I12 i prawie jesteśmy na miejscu:)

Niedaleko będzie rift. Ciężko będzie wziąć udział w tygodniu;/

Esgaroth Upon The Long Lake.


Jest jakiś bug – czasami przy skręcaniu można wypaść z łodzi, podobnie jak spaść z konia. Niezbyt fajnie jak się wypadnie na stromym zboczu bez staminy lub obok czegoś takiego:

Teraz trzeba znaleźć tunel.

Całkiem ładnie to wygląda.

I wskakujemy w tunel.

Jest klimat:D

Niby wystarczy płynąć wzdłuż ścian, ale taki kompletny brak oświetlenia nie jest fajny.
Jesteśmy po 2 stronie.

Fajne mosty:D

Końca nie widać….

Cyba w końcu jest tunel.

Niebieskie światło… takie urozmaicenie w tunelu:D

Niektórzy robią fajnie dając tabliczki z odliczaniem ile zostało do końca tunelu. Tu jak widać nic takiego nie ma. Płyniesz 30min i zaczynasz się zastanawiać czy to się gra zapętliła czy jestes w tym samym miejscu.

To był długi tunel…


Tu mamy góry:D

A tu ocean:

Czyli jesteśmy w E8.
Zbliżamy się do celu podróży.

Zaczynamy zwiedzać

Zobaczmy co tu jest. Puki co sama lipa.

Straszna bieda. Nie ma narzedzi coc/woa itp.

Jeśli tak to wygląda na bazarach Xanadu to lepiej pewnie dogadać sie z jakimś prietem vyn żeby zrobił co trzeba.
Nic tu nie ma… szkoda czasu….

Ale następnym razem pojedziemy tu:

Wracamy do siebie od północy. Standardowo przez większość czau jesteśmy in the middle of nowhere…

[19:44:59] You enter Hiidenportti.
Dotarliśmy do Glasshollow. Straszna bieda, ciężko coś kupić. Jesteśmy już u sibeie. The Fortress w G18 wygląda bardzo przytulnie. Widać też rift.


