Ciąg dalszy wyprawy z wpisu Szukamy marketu 13-10-2026. Market obejrzany, interesy zrobione – czas rozejrzeć się po okolicy Glasshollow.
Na wschód od Glasshollow trafiłem na ciekawą budowlę – deed Caer A'muirehen. Potężne mury z wieżami, wielka łukowa brama i podjazd po rampie, a nad tym wszystkim księżyc w pełni.

W środku Caer A'muirehen była studnia – wreszcie mogłem uzupełnić zapasy wody, która już dawno mi się skończyła.
Przy studni smoki na postumentach ziejące ogniem i rząd nagrobków.

Widok na całość ze skały na terenie deedu – właściciel ma rozmach. Masywne baszty, mury ciągnące się w głąb doliny i ciemna wieża zwieńczona kolcami.

Świeżo wydobyta ziemia świadczy o tym, że coś się tu dzieje – warto przyjechać za jakiś czas i zobaczyć, jak budowla się rozwija.

Potężny terraforming – zbocze wycięte w pionowe ściany ziemi, a w wykop wbudowane mury z kamienia i cegły.

Z góry, z końskiego grzbietu: zabudowa schodzi tarasami po zboczu, a niżej kamienny most na łukach przerzucony nad wykopem.

Po wyjeździe z deedu widok od dołu – pionowy klif, a na jego szczycie Caer A'muirehen z łukową bramą i rzędami okien.
